Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Przybywa okolicznościowych ławek wokół zduńskowolskiego Ratusza

Przybywa okolicznościowych ławek wokół zduńskowolskiego Ratusza

49343112_2521650331197559_2334968002786623488_nTuż przed Sylwestrem 2018 roku przed Zduńskowolskim Centrum Integracji Ratusz stanęła kolejna ławka okolicznościowa. Tym razem o nazwie "Niepodległa". Jej koszt to - bagatela - niemal 50 tys. zł. 30 tys. zł na jej budowę wyłożyło Ministerstwo Obrony Narodowej. Resztę kosztów, w tym przyłącza internetowego i zagospodarowania wokół, poniósł zduńskowolski samorząd.

 

Na początku swej kadencji Konrad Pokora, nowy prezydent Zduńskiej Woli podpisał w grudniu 2018 roku umowę w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej z tymże na dofinansowanie budowy Ławki Niepodległości. MON na jej instalację wyłożył zgodnie z umową 30 tys. zł. Pozostałe, potrzebne na sfinalizowanie budowy blisko 17 tys. zł zdecydowała się dołożyć Rada Miasta Zduńska Wola. - Będzie można usiąść w tym szczególnym miejscu z laptopem, czy tabletem i wysłuchać marszu pierwszej brygady, ale i wspomnień zduńskowolanina, biorącego udział w wojnie polsko-bolszewickiej - zaznacza Konrad Pokora. Jak dodaje, w miejscu wskazanym wcześniej przez pomysłodawców budowy ławki, czyli przez radnych z PiS z poprzedniej kadencji, zostało wyprowadzone połączenie elektryczne oraz łącze internetowe. Bo właśnie zasiadający na niej, po uruchomieniu specjalnego kodu, będą mogli na swoich urządzeniach elektronicznych między innymi dowiedzieć się, jak Polska odzyskiwała niepodległość oraz jaki wkład w ten narodowy czyn mieli mieszkańcy Zduńskiej Woli i okolic.
Ministerstwo Obrony Narodowej już wiosną 2018 roku zainicjowało budowę ponad stu ławek w całej Polsce i zadeklarowało 30 tys. zł dofinansowania na ten cel dla każdej z gmin, które zechcą się do tego pomysłu przyłączyć. Wcześniej ta kwota miała niemal w całości pokryć ich budowę. Po siedmiu miesiącach okazało się, że gminy, które chcą mieć u siebie takie ławki na ich instalacje muszą nieco dołożyć z własnych budżetów. Tak jest właśnie w Zduńskiej Woli. W sumie w całym kraju MON wsparło takie budowle kwotą rzędu 4 mln zł!!! (http://www.mon.gov.pl/multimedia/foto/lawka-niepodleglosci-v2018-04-20/ )! W październiku 2018 roku poprzednia Rada Miasta Zduńska Wola (większość mieli w niej wówczas reprezentanci PiS - przyp. siewie.tv) wyraziła zgodnie z wówczas przyjętą uchwalą, że dołoży do "Ławki" 10 tys. zł. Aby taka stanęła koło Ratusza, o jaką zabiegało stowarzyszenie "Pamiętamy", działające w Zduńskiej Woli trzeba zgody nowej rady. Zduńskowolscy radni, nowej kadencji, w której większość ma z kolei Koalicja Obywatelska, jednak poparli pomysł. Potem okazało się, że 10 tys. zł to za mało. Nowa Rada dorzuciła kolejne 7 tys. zł.
Ławka Niepodległości jest multimedialna. Przekazuje ważne treści edukacyjne. Odtwarzać ma nagrania dotyczące tradycji oręża polskiego, wydarzeń związanych z odzyskaniem niepodległości, a także dziejów „małych ojczyzn”. W ten sposób każda z Ławek Niepodległości będzie związana z lokalną społecznością. Autorka nagrodzonego projektu podkreśla, że historia polskiej niepodległości jest pisana na bieżąco, przez nowe pokolenia Polek i Polaków. - Forma i kolor ławki nawiązuje do czystej kartki papieru, na której zapisane jest ręką marszałka słowo „Niepodległa”. Dlatego ławka jest taka skromna, tą bryłą, tą rzeźbą są ludzie, którzy na niej siadają. – dodaje pani Marta Rosiak. Jurorzy nagrodzili jasność przekazu związanego z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, a także rozwiązania ułatwiające użytkownikom dostęp do multimediów m.in. Wi-Fi i kody QR. Przyciski do odsłuchania nagrań i ładowarkę USB zaprojektowano w siedzisku z nierdzewnej, perforowanej blachy. Projekt pozwala na montaż jednego, dwóch lub większej liczby siedzisk. Ławka będzie podświetlana systemem LED. Nagroda główna to 30 tysięcy złotych.
Rozgałęziająca się nić – jak podkreśla autor wyróżnionego projektu – symbolizuje równocześnie: Wisłę – najważniejszą polską rzekę, krwioobieg – metaforę tego, że niepodległość i wolność napędza Polaków do życia oraz korzeń drzewa - symbol rozrostu narodu polskiego po odzyskaniu niepodległości. Przypomnijmy, że Ławka Niepodległości nie jest jedyną, która stanęła w okolicach zduńskowolskiego Ratusza. 28 listopada 2018: --> http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/9045-qaweczka-stasia-klingeraq-ju-stoi-w-zduskiej-woli#addcomments) na skwerze przy nim zamontowano "Ławeczkę Stasia Klingera". Obok postaci zduńskowolskiego artysty, pieśniarza i rysownika może teraz przysiąść każdy, by przy okazji dowiedzieć się o nim niemal wszystko. Ta ławeczka zbudowana została z Budżetu Obywatelskiego Zduńskiej Woli na ten rok. Koszt tej instalacji, łącznie z wyłożeniem pod ławeczkę kostki, którą przed dziesiątkami lat był wybrukowany teren wokół starego, zburzonego przez Niemców w czasie II wojny światowej Ratusza, to 82,5 tys. zł.
Czy ławka za blisko 50 tys. zł była tego warta? Zduńskowolanie mają podzielone zdania. Zdania na Tak i na Nie są na tym samym poziomie. Tych drugich od ławki odstrasza jej wygląd, przypominający bloki z betonu z lat 70. XX wieku. Zwolennicy uważają z kolei, że każde pieniądze są warte, aby młodzieży i dzieciom przypominać o początkach niepodległości Polski. Narzekają jednak, że wielu seniorów nie posiada nowoczesnych telefonów z możliwością zainstalowania aplikacji, aby odsłuchać historie z internetowego przesłania. - Ja chciałbym tam przysiąść, wcisnąć jakiś przycisk i wszystkiego dowiedzieć się nie z telefonu, ale usłyszeć na własne uszy. Tak jak to ma miejsce w Łodzi przy kilku ławeczkach - zauważa 70-letni Stefan, zduńskowolanin z krwi i kości.

Tekst i fot.: Leon

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPrzygoda księdza z nastolatką

Przez miasto jedzie zatłoczony tramwaj.
Nagle motorniczy gwałtownie hamuje. Atrakcyjna nastolatka traci równowagę i z impetem wpada na księdza, który siedzi obok niej.
Tak niefortunnie, że siada mu na kolanach.
Po chwili zdumiona spogląda na kapłana i z podziwem i mówi:
- Ho, ho, ho, proszę księdza...!
- To nie jest żadne ho ho ho, tylko klucz od zakrystii..

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u