Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Piroman podpalił zakład tapicerski w Łubnicach

Piroman podpalił zakład tapicerski w Łubnicach

piromanPolicjanci z KPP w Wieruszowie ustalają, czy sprawcą pożaru w zakładzie tapicerskim w Łubnicach, który spowodował ponad 300 tysięcy złotych strat, był 33-letni piroman. W minioną sobotę ogień strawił tam znaczną część zakładu. Pożar hali gasiło osiem zastępów straży pożarnej.

 

Stało się to w sobotę 12 bm. przed południem. Oto jak mówił o tym zdarzeniu w Radiu Ziemi Wieluńskiej rzecznik prasowy wieruszowskiej policji, Damian Pawlak:
- Kryminalni, dzięki współpracy z kierownictwem tego zakładu na miejscu pożaru oraz dzięki wnikliwej analizie zgromadzonych wcześniej informacji, zatrzymali 33-letniego mężczyznę podejrzanego o podpalenie hali. Jak się okazało, piroman nie dość, że jest pracownikiem tego zakładu, to chwilę później brał udział w akcji gaśniczej płonącego obiektu. Mężczyzna obecnie przebywa w policyjnym areszcie i już usłyszał zarzut w tej sprawie. Podejrzany przyznał się do podłożenia ognia w swoim zakładzie pracy. Policjantom wyjaśnił, że „lubi patrzeć, jak się pali”. Za takie przestępstwo grozi kara nawet do 10 lat więzienia. Podejrzany oczekuje na decyzję sądu w kwestii tymczasowego aresztowania. Wieruszowscy śledczy ustalają, czy 33-latek ma jakiś związek z innymi, wcześniejszymi pożarami w powiecie wieruszowskim. Mężczyzna w przeszłości był już notowany w policyjnych kartotekach za inne przestępstwa. Policjanci ustalają w śledztwie dokładne okoliczności pożaru zakładu w Łubnicach. Czynności są nadzorowane i prowadzone przez wieluńską prokuraturę.

(opr. KJB)

Foto: RZW.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyDiabeł, kobieta i sukienka

- Grażynko, ta sukienka kosztowała kroci! Nie stać nas na takie wydatki! Dlaczego ją kupiłaś? - pyta mąż żony.
- Kochanie, tak jakoś wyszło... Diabeł mnie podkusił. Tak wyraźnie szeptał mi do ucha: kup ją, kup ją, wyglądasz w niej świetnie!
- Nie mogłaś mu powiedzieć, żeby sobie poszedł precz?
- Mówiłam, mówiła wiele razy. I nawet odszedł, ale...
- Jakie ale...?
- Odszedł kawałek, ale odwrócił się nagle i powiedział, że... z daleka wyglądam w niej jeszcze lepiej?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u