Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności I LO z Wielunia zwycięzcą półfinału Olimpiady „Warto wiedzieć więcej o ubezpieczeniach społecznych”

I LO z Wielunia zwycięzcą półfinału Olimpiady „Warto wiedzieć więcej o ubezpieczeniach społecznych”

20190315_110455Półfinał Olimpiady z wiedzy o ubezpieczeniach społecznych już za nami. Uczniowie szkół średnich zmierzyli się z bardzo trudnym testem. Najlepszy zespół, który wygrał po dogrywce I miejsce, reprezentuje I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Wieluniu.

 

W półfinale powinno uczestniczyć dwadzieścia trzyosobowych zespołów, które wyłonione zostały w I etapie Olimpiady. Faktycznie, jeden z zespołów nie dotarł na test, więc o zwycięstwo walczyło dziewiętnaście zespołów, w tym jeden - jednoosobowy. Pytania były trudne, tylko dwa zespoły uzyskały 22 (na 25 możliwych punktów), które kwalifikowały do udziału w finale Olimpiady. Taką samą liczbę 22 punktów uzyskali przedstawiciele I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Wieluniu oraz przedstawiciele II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Tomaszowie Mazowieckim. W dogrywce, w której należało odpowiedzieć na 5 pytań, lepsi okazali się reprezentanci szkoły z Wielunia. Trzecie miejsce wywalczyli uczniowie Publicznego Liceum Ogólnokształcącego Uniwersytetu Łódzkiego im. Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Uczniowie, którzy zajęli I miejsce w półfinale Olimpiady, będą reprezentować nasze województwo w finale, który odbędzie się 26 kwietnia w Warszawie. Ponadto, za zajęcie I miejsca otrzymali nagrody w postaci nausznych słuchawek bezprzewodowych. Jednak walka o najważniejszą nagrodę jeszcze przed nimi, w finale Olimpiady można wygrać indeks na jedną z wybranych uczelni.

Monika Kiełczyńska
Regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa łódzkiego

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u