Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Pijany sieradzanin z zakazem prowadzenia złapany w Dobroniu. W aucie były narkotyki

Pijany sieradzanin z zakazem prowadzenia złapany w Dobroniu. W aucie były narkotyki

251-106242Kierujący Skodą Fabią nie zatrzymał się do kontroli drogowej i uciekał przed policją. 24-latek był pod wpływem alkoholu i ma czynny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W samochodzie znajdowały się też narkotyki.

We wtorek 7 stycznia około godz. 19 przy ul. Łaskiej w Pabianicach patrol ruchu drogowego chciał zatrzymać do kontroli białą Skodę Fabię. Kierujący pomimo dawanych wyraźnych sygnałów nie zatrzymał się, ale gwałtownie przyśpieszył. Policjantka w ostatniej chwili odskoczyła na bok, unikając przez niego potrącenia. Skoda odjechała w kierunku Dobronia. W pościg ruszyli policjanci. Przy dworcu PKP kierowca porzucił samochód wraz z pasażerką i uciekał pieszo. Po krótkiej gonitwie został zatrzymany. 24-latek był pijany Twierdził, że nie zatrzymał się do kontroli, bo do lipca 2021 roku ma czynny zakaz prowadzenia pojazdów za kierowanie w stanie nietrzeźwości.
W schowku Skody policjanci znaleźli słoik z narkotykami. Było ich ponad 8 gramów. Jak ustalili funkcjonariusze, środki odurzające należały do pasażerki, kompanki 24-letniego sieradzanina. Para trafiła do policyjnego aresztu. 24-letni mieszkaniec Sieradza odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, kierowanie pojazdem pomimo orzeczonego zakazu i jazdę pod wpływem alkoholu. Natomiast 26-letnia mieszkanka powiatu sieradzkiego poniesie karę za posiadania środków odurzających. Obojgu grozi nawet do kilku lat pozbawienia wolności.

KaMi S

Fot. KMP Pabianice

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyGdy mi ciebie zabraknie...

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni wycieczkowicze zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Kurde, nie ma mojej żony...
– No przecież – mówi ze złością kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u