Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności ,,Bombowy'' zastrzyk gotówki

,,Bombowy'' zastrzyk gotówki

bankomat-2-700x325Policja wciąż szuka przestępców, którzy w nocy z 2 na 3 stycznia wysadzili bankomat. Rano pracownicy banku w Sędziejowicach zastali rozbity ładunkiem wybuchowym bankomat, w którym nie było już gotówki. Ile zginęło pieniędzy? Policja nie ujawnia tych informacji.

 

– Ze względu na dobro śledztwa nie mogę udzielać żadnych informacji, żeby nie kusić potencjalnych złodziei – informuje asp. Katarzyna Staśkowska, rzecznik prasowy KPP w Łasku. Złodzieje najprawdopodobniej użyli gazu i doprowadzili do celowego wybuchu. Następnie ukradli pieniądze i polami uciekli do zaparkowanego przy drodze samochodu Użyty nad ranem w akcji poszukiwawczej pies policyjny zgubił jednak trop. Policja nie wyklucza, że "bombiarze" z Sędziejowic mogli być autorami podobnych kradzieży, do których doszło w ubiegłym roku również w innych małych miejscowościach na terenie województwa łódzkiego. Między innymi w Klonowej i Złakowie Kościelnym.

KaMi S

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyRefleksyjna przygoda u dentysty

Siedziałam w poczekalni u dentysty, do którego przyszłam po raz pierwszy. Z nudów rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego imię i nazwisko. Wtedy przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym imieniu i nazwisku, który chodził ze mną do tego samego liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jednak kiedy go zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwymi włosami, wydatnym brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.
A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
- W siedemdziesiątym czwartym. A dlaczego Pani pyta?
- Ach, to Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Wtedy dentysta zaczął mi się uważnie przyglądać.
Po chwili ten grubawy, pomarszczony staruszek zapytał:
- A czego Pani uczyła?...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u