Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Most na Warcie w Kamionie zamknięty!

Most na Warcie w Kamionie zamknięty!

znakMost na rzece Warcie w Kamionie jest już zamknięty. To z powodu remontu, który potrwa do końca lipca. Objazd wyznaczono przez wieś Niżankowice.

 

Jak informuje Radio Ziemi Wieluńskiej, to spore utrudnienie dla mieszkańców Kamionu i okolic. Trzeba jednak pamiętać, że most jest w tak złym stanie, że może zagrażać uczestnikom ruchu, których w tej turystycznej miejscowości jest coraz więcej: - Most będzie budowany prawie od zera. Oprócz tego, że będzie nowa nawierzchnia, będą postawione nowe legary. Most będzie nowy w stu procentach, ale niestety przez okres czterech miesięcy mieszkańcy Kamionu będą zmuszeni do korzystania z dróg objazdowych przez miejscowość Niżankowice lub przez miejscowość Przywóz. Już są zdania podzielone; jedni się cieszą, że ten most będzie nowy, inni narzekają, że przez ten okres czterech miesięcy starostwo zmusi ich do nadkładania drogi. Podnoszą, że można było zrobić kładkę, tylko że to zwiększyłoby koszty budowy tego mostu Ja bardzo przepraszam mieszkańców, że na takie niedogodności będą narażeni, ale muszą też zrozumieć, że powiat dysponuje ograniczoną pulą pieniędzy. A to, że ten most będzie od nowa zbudowany, to też jest dla mieszkańców zyskiem, ponieważ most wiele, wiele lat będzie służył. Ja rozumiem, że dojazd dzieci do szkoły czy do kościoła wydłuży się, ale nie ma nic za darmo. Ten stary most jest bardzo zniszczony i mogłoby się okazać, że musielibyśmy płacić odszkodowania, jakby powstało tam jakieś nieszczęście - mówił RZW Grzegorz Jankowski - radny powiatu wieluńskiego. Koszt remontu mostu wyniesie około 400 ty. zł.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyJakoś to załatwimy...

Taksówkarz wiezie ładną kobietę. Kiedy dojechali na miejsce okazuje się, że ta nie ma pieniędzy na opłacenie kursu. Taksówkarz na to: - Niech się pani nie martwi, jakoś to załatwimy...

Po czym zawraca auto, jedzie za miasto na sporą, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawie.

- Ależ proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze! Proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża, którego bardzo kocham... - mówi kobieta prawie płacząc.

- A ja mam czterdzieści królików, więc rwij trawę i nie dyskutuj! - odpowiada taksówkarz.

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u