Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Zmarł Aleksander Pawelec, żołnierz 1 Morskiego Batalionu Strzelców, obrońca wybrzeża w 1939 roku

Zmarł Aleksander Pawelec, żołnierz 1 Morskiego Batalionu Strzelców, obrońca wybrzeża w 1939 roku

aleksanderpawelecW wieku 103 lat zmarł wczoraj kapitan Aleksander Pawelec, pochodzący z Lututowa żołnierz plutonu zwiadu 1 Morskiego Batalionu Strzelców. Jak informuje Radio Ziemi Wieluńskiej, wraz z tą jednostką we wrześniu 1939 roku kpt Pawelski walczył w rejonie Rumii, Wejherowa oraz na Kępie Oksywskiej. Data pogrzebu nie jest jeszcze znana.

 

19 września po kapitulacji obrońców Kępy Oksywskiej wraz z żołnierzami oddziałów Lądowej Obrony Wybrzeża trafił do niemieckiej niewoli. W 1940 roku uciekł z obozu jenieckiego, by w rodzinnych stronach działać jako żołnierz ZWZ i AK. Po wojnie wrócił do Gdyni. Kapitan Aleksander Pawelec był odznaczony m.in. tytułem Weterana Walk o Wolność i Niepodległość Ojczyzny, Medalem im. Eugeniusza Kwiatkowskiego przyznawanym za wybitne zasługi dla Gdyni, był także Honorowym Obywatelem Gmin Lututów i Wejherowo. W 2016 roku otrzymał nominację na stopień kapitana w stanie spoczynku. Swoje losy opisał w książkach: „Wspomnienia z lat młodości i II Wojny Światowej 1934 - 1945”, wydanej w 2006 roku, oraz „Wspomnienia z lat dojrzałości w czasach powojennych 1945 - 1957”, wydanej w 2015 roku.
W 2009 roku powstał film dokumentalny w reżyserii Bartosza Paducha „Pułkownik Dąbek Obrona Gdyni 1939”. W filmie występuje m.in. kapitan Aleksander Pawelec. Film dostępny jest tutaj na stronie RZW. Wspomnienia Aleksandra Pawelca dotyczące walk w 1939 roku emitowano antenie RZW, w programie „Marszem przez historię”. Materiał został nagrany 3 września 2016 roku.

(opr. KJB)

foto: Radio ZW

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyGdy mi ciebie zabraknie...

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni wycieczkowicze zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Kurde, nie ma mojej żony...
– No przecież – mówi ze złością kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u