Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Aktualności Piłkarki z Sieradza w 1/4 Pucharu Polski w futsalu

Piłkarki z Sieradza w 1/4 Pucharu Polski w futsalu

IMG_20190416_185117Piłkarki ULKS MOSiR Sieradz wygrały 4:0 z ISD AJD Częstochowa i tym samym znalazły się w ćwierćfinale Pucharu Polski w Futsalu. Zwycięstwo nie przyszło łatwo, ale było efektowane.

 

We wtorek 16 kwietnia w hali sportowej Zespołu Szkół Katolickich w Sieradzu drużyna ULKS MOSiR zmierzyła się w 1/8 Pucharu Polski w futsalu kobiet z ISD AJD Częstochowa, drużyną silniejszą, z Ekstraligi futsalu. Sieradzanki po bardzo zaciętym meczu wygrały to spotkanie 4:0. Bramki strzeliły: Magdalena Pacler - dwie, Katarzyna Borowiec i Dagmara Suskiewicz - po jednej. To duży sukces sieradzanek, ponieważ znalazły się w najlepszej ósemce Pucharu Polski. Czekają teraz na losowanie w PZPN, którą drużynę przydzieli im los w ćwierćfinale.
W zwycięskim meczu ULKS MOSiR Sieradz grał w składzie: Pacler Agata, Pacler Magdalena, Bilnik Aleksandra, Borowiec Katarzyna, Kikowska Julia, Kurek Kinga, Marcińska Sylwia, Minias Dominika, Piekarska Patrycja, Suskiewicz Dagmara, Terka Milena, Zwierzychowska Natalia, Trenerzy: Jarosław Jagielski i Rafał Dziuba.

(opr. KJB)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u