Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

Z niższych sfer - Instrukcja obsługi dla męskich debili

ZNIZSZYCHSFERNie jestem dziwką! - tak napisałam, gdy przeczytałam od niego wiadomość następującej treści: „Skoro już nie jesteś na mnie zła, to mam propozycje. Spotkania sponsorowane. 200 złotych za godzinę. Warunki: pełna dyskrecja, pełna higiena, szpilki, sexy bielizna. Kontakt wyłącznie w celu umówienia spotkania, które będą miały miejsce tylko nocą. Oto moja propozycja naszej przyjaźni.”

 

W poszukiwaniu jednorożca, czyli o kobiecie i mężczyźnie

ZNIZSZYCHSFER- Sprawdziłaś czy ma obrączkę? - po raz setny przyjaciółka zadaje mi to pytanie. Ja po raz setny odpowiadam: - Nie! Moją uwagę zwróciły wystające z jeansów niebieskie bokserki w kratkę, kiedy uprzejmie odwrócił się do mnie tyłkiem. - A uprzejmie nie pokazał ci swoich naturalnych stringów? Nie mów, że to facet w stylu: „gdybym miała większe cycki, rozmawiałabym z czołem”? Uwielbiam moją przyjaciółkę. Głównie za to, że jak ja ma uroczą manie zauważania szczegółów.

 

Pośmiewisko demokracji i..

LEKKOSCBYTUObiecywałem sobie, że już nigdy nie będę kopał się z koniem! I dane sobie słowo złamałem, znowu pojechałem do gminy Błaszki w ważnym interesie społecznym, bo przecież reprezentuję od ponad dwudziestu lat TVP jako korespondent z Sieradzkiego. Jaka by ta Telewizja Polska nie była..., to przecież jest polska i moja, przynajmniej tak mi się wydaje.

 

Daj się zauważyć i zapamiętać

LEKKOSCBYTUTo było na Festiwalu Piosenki Polskiej Opole' 1993. Przyjechaliśmy tam po raz kolejny z Rysiem Pietrzakiem, który był wtedy podstawowym kamerzystą Telewizji Osiedlowej SSM. Schodziliśmy z korony amfiteatru w kierunku kawiarenki z uroczym tarasem. Pod drodze spotkaliśmy chłopców z zespołu T.LOVE, którzy jak tylko nas zauważyli, przyglądali się nam z zaciekawieniem.

 

Śladami Świętego Rocha

sieradzkie_peerelki2Z perspektywy ponad pół wieku wydaje mi się, że moje wczesne dzieciństwo było piękne i – jak prawie każde – zupełnie beztroskie. Spędziłem je w dużej części w miejscu urodzenia, w Świerczowie pod Widawą, gdzie mój dziadek, ojciec mojej mamy, Marcin Bączyk miał przyzwoite gospodarstwo rolne. Piszę przyzwoite, bo piękne, duże i kwitnące to ono było przed II wojną światową. Bardzo szybko po tej zawierusze okazało się, że dziadek jest kułakiem i jako taki powinien zniknąć z socjalistycznego społeczeństwa.

 

Jak słodko być celebrytą

LEKKOSCBYTUKilkanaście dni temu byłem na obiedzie w moim ulubionym barze ,,Aster'' w Sieradzu, gdzie całkiem smaczny obiad kosztuje tylko dziewięć złotych! Kiedy podszedłem do lady, aby zamówić posiłek, szefowa tego interesu zagadnęła mnie z uśmiechem: - Widziałam pana w telewizji? - Eee, niemożliwe, przecież w telewizji nie pokazują starych i brzydkich – odpowiedziałem przewrotnie. To zapowiadało ciekawą konwersację!

 

Pocztówki z wakacji

LEKKOSCBYTUKiedyś rytuał, dziś zapomniane dziwactwo – pocztówki z wakacji. Wysyłałem je z każdego miejsca, w którym mniej czy bardziej oczekiwanie się znalazłem. Były świadectwem tego, że tam byłem, podziwiałem, odpoczywałem i – bywało – tęskniłem za tym kimś, do kogo wysyłałem pocztówki z wakacji.

 

Wakacyjne zbliżenie z jazzem po raz pierwszy

sieradzkie_peerelki2Nie do wiary, ale minęło właśnie 45 lat od czasu, kiedy zacząłem słuchać muzyki jazzowej. Pewnie, że słuchałem jej wcześniej nieświadomie, ponieważ w radio obecna była zauważalnie po 1956 roku, zaś jej złote lata w PRL-u to dekada 1960-1970 i jeszcze późniejszych lat kilka.

 

Słowo za dużo o futbolu

LEKKOSCBYTUNależę do tych nielicznych Polaków, którzy nie są bynajmniej zadowoleni z osiągnięć reprezentacji Polski w piłce nożnej na EURO'2016 we Francji. Drużyna ta wpisała się bowiem ciekawie w wielki ciąg wydarzeń w naszej historii, określanych przez realistów i pragmatyków jednym zdaniem: Polacy umieją pięknie przegrywać. I jeszcze na dodatek w ostatnich latach wymyślili sobie do tego idiotyczny zaśpiew: Polacy, nic się nie stało!

 

Łódź – mój Transatlantyk

LEKKOSCBYTUŻycie bywa piękne także dlatego, że potrafi zaskakiwać przyjemnie i absolutnie nieprzewidywalnie. Jakiś czas temu otrzymałem niezwykłe zaproszenie. Do kina... w łóżku, na środku ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Jak się później zorientowałem, miała to być zapowiedź fantastycznego festiwalu filmowego TRANSATLANTYK.

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyW kwestii loda mama zdania nie zmieni...

Rzecz dzieje się w supermarkecie. Kilkuletni Jaś patrzy łakomym wzrokiem w lodówkę z lodami:
- Mamo, ja chcę loda?
- Nie!
- Mamooo! Ale ja bardzo chcę loda!!!
- Powiedziałam nie i już! - matka pozostaje nieugięta.
Oczy Jasia kierują się więc na ojca. A ten zbolałym głosem stwierdza:
- Jak mama mówi, że loda nie będzie, to uwierz mi, zdania nie zmieni...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u