Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

Gęganie Gęgalskiej - (Nie)czytanie made in Poland

ksiazkiPolacy Rodacy nie czytają, tako rzecze niedawno opublikowany raport Biblioteki Narodowej. Niby trochę czytają, składają litery pisane w wyrazy, które to występując stadnie tworzą zdania złożone. I tak jak zdania bywają złożone, tak złożony jest problem rzekomego nieczytania.

 

Lista przebojów z Szadku

sieradzkie_peerelki2Aż trudno uwierzyć! Lista Przebojów Programu III Polskiego Radia ukończyła 24 kwietnia 35 lat. Czas gna... Nie przypominam sobie jej pierwszego wydania, ale słuchałem następnych, i to przez wiele lat. A i teraz zdarza mi się włączyć w piątkowy wieczór ,,Trójkę'' i posłuchać jednej z nielicznych audycji, których daje się słuchać w zalewie narodowo-katolickiej, konserwującej tę publiczną antenę. Chociaż muzyka z listy..., cóż, za bardzo mi nie odpowiada. Jestem z czasów bigbitu, więc sami rozumiecie...

 

,Ziółek'' - Pan Kazik uroczy

sieradzkie_peerelki2To był uroczy Człowiek! Tak zacząłem wspomnieniową informację, swego rodzaju epitafium o Kazimierzu Ziółkowskim, inżynierze budownictwa z Sieradza, który był w czasach mojego dzieciństwa naszym sąsiadem we wsi Dzierzązna, czyli wtedy, kiedy jego mama mówiła na mnie Kisiulek...

 

POLAK MALKONTENT PESYMISTA

LEKKOSCBYTUTo się nie uda! A jutro będzie padać i wiać! Po co zatem wychodzić z domu? Lepiej gapić się w telewizor i narzekać. Że lepiej to już było, że dobrze, że nas tam nie ma, że sąsiad znowu kupił samochód, kradnie, czy co? Że ma ładniejszą żonę, która mniej gdera i lepiej się ubiera? Mantra różną ma treść i formę. Czy to w Brukseli, Rzymie, czy w Sieradzu lub Burzeninie. Narzekamy, że gorzej mamy...

 

Moje pół wieku z ,,Polityką''

sieradzkie_peerelki2Tygodnik ,,Polityka'' ma już 60 lat! Czyli niemal tyle co ja. Przyznam, że jest dla mnie coraz ważniejszy, I to w zalewie informacji z internetu, radia i telewizji. Wiele znaczy, bo jest wiarygodny i przekonuje mnie do swojej pluralistycznej wizji Polski i świata.

 

Cześć i chwała Bohaterom! Odkłamać historię. Żołnierze Wyklęci cz 1

wyklecizolnierzeW ostatnich dniach po raz szósty mogliśmy uczcić państwowo i ustawowo bohaterów Drugiej Konspiracji. Zapraszam do wspólnego pochylenia się nad ludźmi, którzy mieli wszystko to, czego my nie mamy dziś – ogromną pokorę, niezłomność i odwagę o której nam się nie śniło.

 

DZIEŃ KOBIET, CZYLI MOJA KWINTESENCJA PRL-u

sieradzkie_peerelki2Jedna z moich uczennic napisała kiedyś w felietonie nieco okolicznościowym, że Dzień Kobiet powinien być codziennie. Niby dlatego, że kobiety słabe są, czyli słabsze od mężczyzn, kulturowo i historycznie miały i mają gorzej, rodzą dzieci, pracują ,,na dwa etaty'', bo przecież prowadzą dom i tym podobne argumenty feministyczne rzucała. Same ,,siłaczki'', emancypantki nieświadome tego, że nawet gdyby ,,Kopernik była kobietą'', to i tak nie zmieniłoby to ich sytuacji. A ta bywa całkiem przyjemna, jeśli dana pani potrafi wykorzystywać swoje atuty i podporządkować mężczyznę niczym małego pieska...

 

Dymisja zamiast pomnika...

LEKKOSCBYTUZbyszka Zakrzewskiego z Warty znam jakieś 40 lat, może 40. z hakiem? Nie pamiętam tylko od kiedy dokładnie, więc hak może być haczykiem... W każdym razie długo. Jeszcze od czasu, kiedy był chłopakiem Ani Stasinowskiej, a ta jedną z najbliższych koleżanek mojej późniejszej żony Marii, bowiem były w jednej, żeńskiej klasie w sieradzkim ,,Jagiellończyku''. Od tamtych czasów aż do lat 90. ubiegłego wieku nie posądzałem Zbyszka o ponadprzeciętne fascynacje futbolem. Aż tu jakieś 20 lat temu okazało się, że ma nową miłość. Ta nazywa się ,,Juve'', czyli MKS Jutrzenka Warta!

 

JA I ZIMA

sieradzkie_peerelki2Moje stosunki z zimą były czułe tylko w dzieciństwie, kiedy fascynował mnie śnieg, bo można było bawić się w śnieżki, czyli bezkarnie okładać kulkami śniegu kogokolwiek. No i wtedy był lód, czyli wszelkie ślizgawki, a ja od dzieciństwa dobrze jeździłem na łyżwach. Poza tym, zima przerażała mnie; byłem bardzo chudy, a takim zimniej niż otłuszczonym. Bywało, że niemal każde czułe spotkanie z zimą kończyło się dla mnie bolesną anginą.

 

America first! Nie trzęśmy portkami – nie bądźmy trąbami!

donaldtrumpKażdy kto choć przez chwilę był w Arizonie (nawet w wyobraźni), nie będzie miał problemu z zaakceptowaniem tego hasła. Ryba psuje się od głowy (od Waszyngtonu) – i to jest powiedzenie, które świetnie nadaje się do zobrazowania dzisiejszej ,,poobamowskiej” Ameryki. Stany południowo – zachodnie a potem długo, długo nic. Czy to się zmieni? Powróżmy sobie trochę ze szklanej kuli.

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyWspomnienie starego hipisa...

Siedząc do późna w pracy Janek zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to niemal codziennie były nowe panienki, narkotyki... Po dwudziestu latach nie palenia marihuany postanowił więc zapalić, przypomnieć sobie dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek nadal prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Janek, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze dwadzieścia lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to było...
- Słuchaj Jasiu, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem. Musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary, niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, żona chrapie jak niedźwiedź, dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w łazience. Usiadł na sedesie wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... Otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało... - pomyślał zdumiony.
I pociągnął drugiego macha. Otwiera oczy, ciemno..., wypuszcza - jasno....
Zdrowo podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno.
W tym momencie słyszy walenie do drzwi łazienki....
- Janek. co ty tam robisz? - krzyczy żona.
Janek wszystko wrzucił do sedesu, spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:
- Golę się kochanie!
- Janek, trzy dni...?

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u