Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

SEKSKOMEDIODRAMAT Z INTERNETU

LEKKOSCBYTUKomediodrama to niesłychana, panienka udaje pana, druga też całkiem goła i wyszła z tego tragedia tylko przez chwilę wesoła... Może tak napisałby współczesny dramaturg, gdyby mieszkał w Sieradzu i w nocy z soboty na niedzielę, niby przez przypadek trafił na jeden z pornograficznych portali?

 

JA I MAŁY KONFLIKT MIĘDZYNARODOWY

sieradzkie_peerelki2Dziennikarz bywa w różnych sytuacjach, bardzo często konfliktowych. Mnie zdarzało się to wielokrotnie, chociaż konfliktów unikałem jak ognia. Latem 1984 roku przypadek zdarzył, że uczestniczyłem w czymś w rodzaju małego konfliktu międzynarodowego.

 

TOAST CZĘŚCIOWO DYPLOMATYCZNY

sieradzkie_peerelki2Za czasów słusznie minionych wiele dziennikarskich obsług, czyli wydarzeń typu uroczystości państwowe, jubileusze, tak zwane otwarcia, czy niektóre narady, kończyło się ,,korytem’’. W slangu starych dziennikarzy nadal tak nazwa się najmilsza część wspomnianych obsług, czyli poczęstunek.

 

JAK CHWILOWO ZAGINĄŁ TOWARZYSZ BARCIKOWSKI

sieradzkie_peerelki2Tak zwane niezapowiedziane wizyty Ważnych Towarzyszy z Centrali stawiały tak zwany teren do pionu. I to niezależnie w jakim okresie PRL-u to się działo. Zresztą, zapowiedziane wizyty takoż. Te drugie pozwalały jednak na pewien margines luzu. Zwłaszcza wtedy, kiedy Bardzo Ważny Towarzysz miał trochę czasu na, nazwijmy to, nieformalne kontakty z Mniej Ważnymi Towarzyszami.

 

Najlepszy parking świata

OCZAMI_BLONDYNKICo dzieje się w piątkowy wieczór w centrum wielkiego miasta? Podobno można tam oberwać butelką w głowę, albo zobaczyć bezdomnego człowieka leżącego pod stertą starych gazet. Owego aglomeracyjnego wieczoru postanowiłam wybrać się więc… do teatru.

 

JAK ZNIKNĘLI ,,SIERADZANIE’’ I CO Z TEGO WYNIKNĘŁO

sieradzkie_peerelki2Dzień był piękny, pierwszomajowy. Po średnio udanym pochodzie, bo rok był właśnie 1985, sieradzanie równie średniotłumnie przyszli na rozrywkę dla ludu, czyli imprezy kulturalne na Placu Wojewódzkim. Władza nadal preferowała kulturę ludową, więc około południa na niewielkiej scenie nieopodal Domu Handlowego ,,Warta’’ gwiazdą był Zespół Pieśni i Tańca ,,Sieradzanie’’.

 

Zostawili mu awizo, zmarł trzy lata wcześniej…

OCZAMI_BLONDYNKIDziało się to dziś rano na poczcie. Dystyngowana kobieta w czarnym płaszczu z jadowitą wręcz wściekłością zażądała natychmiastowych wyjaśnień ze strony czerwonowłosej damy z okienka: 
- Mogłaby mi pani łaskawie wytłumaczyć, dlaczego mój świętej pamięci mąż otrzymał wczoraj awizo, skoro zmarł trzy lata temu?! Czy to są jakieś mało śmieszne żarty z Państwa strony?
- A nie wie pani, kto może być nadawcą…? – zapytała nieśmiało czerwonowłosa dama, zabierając się mozolnie za czytanie awiza.
- Eee… chyba nie… mój Boże! Pewnie… ciocia Wiesia z Ameryki! – wykrzyknęła uderzona własnym olśnieniem petentka.

 

Malowany Ptak z Klonowej nie radzi sobie z życiem

LEKKOSCBYTUJanusz Pijanka, 55-letni sprawca (31 stycznia) ataku na Leszka Millera zatrzymany w Sieradzu przez policję! Działo się to dzień później, w sobotę około południa. Skądinąd wiadomo mi, że Janusz chciał się zgłosić sam na policję, ale funkcjonariusze wyprzedzili go i... mają sukces.

 

JESZCZE MNIEJSZY GENERAŁ

sieradzkie_peerelki2Wielka była feta z okazji 850-lecia Sieradza, a właściwie pierwszej wzmianki pisanej o tym mieście. Działo się to w Roku Pańskim 1986, a panem sekretarzem wojewódzkim i do tego pierwszym był, wtedy Janusz Urbaniak zwany Księciem nie tylko przez komitetowych lizusów.

 

Opowiastka Blondynki o równouprawnieniu

OCZAMI_BLONDYNKIDawno, dawno temu do odległej krainy zwanej Brukselą przybyła ciemnowłosa jeszcze Blondynka. Postanowiła spędzić tam kilka miesięcy przyglądając się pracom Parlamentu Europejskiego – kolorowemu królestwu różnorodności. Cóż to za przedziwne miejsce? – zapytała wewnętrznym głosem. Nie ma księcia, szlachty, ani żadnego sługi – myślała, spoglądając z podziwem na szklaną twierdzę. Nikt nikomu nie przerywa, nie szturmuje: „hejże na Soplicę!”, nie krzyczy: „skandal, Mości Panowie!”. Czuła się silnie przytłoczona tym politycznym spokojem… .

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyDupa nie czarodziej

Do baru wchodzi mężczyzna i zamawia setkę czystej. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę wódeczki, a z drugiej kieszeni wyjmuje małego, kilkucentymetrowego ludzika. Stawia go na barze i podaje naparstek. Barman patrzy na to zdziwiony:
- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasną?
- Wie pan, byliśmy razem z kolegą Staszkiem w Afryce. Idziemy tam przez dżungle, idziemy i nagle widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska. A w środku koła taki wymalowany na kolorowo wywija grzechotnikami. I jak ty mu wtedy, Stachu powiedziałeś? Że on jest dupa a nie czarodziej?!

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u