Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

Najlepszy parking świata

OCZAMI_BLONDYNKICo dzieje się w piątkowy wieczór w centrum wielkiego miasta? Podobno można tam oberwać butelką w głowę, albo zobaczyć bezdomnego człowieka leżącego pod stertą starych gazet. Owego aglomeracyjnego wieczoru postanowiłam wybrać się więc… do teatru.

 

JAK ZNIKNĘLI ,,SIERADZANIE’’ I CO Z TEGO WYNIKNĘŁO

sieradzkie_peerelki2Dzień był piękny, pierwszomajowy. Po średnio udanym pochodzie, bo rok był właśnie 1985, sieradzanie równie średniotłumnie przyszli na rozrywkę dla ludu, czyli imprezy kulturalne na Placu Wojewódzkim. Władza nadal preferowała kulturę ludową, więc około południa na niewielkiej scenie nieopodal Domu Handlowego ,,Warta’’ gwiazdą był Zespół Pieśni i Tańca ,,Sieradzanie’’.

 

Zostawili mu awizo, zmarł trzy lata wcześniej…

OCZAMI_BLONDYNKIDziało się to dziś rano na poczcie. Dystyngowana kobieta w czarnym płaszczu z jadowitą wręcz wściekłością zażądała natychmiastowych wyjaśnień ze strony czerwonowłosej damy z okienka: 
- Mogłaby mi pani łaskawie wytłumaczyć, dlaczego mój świętej pamięci mąż otrzymał wczoraj awizo, skoro zmarł trzy lata temu?! Czy to są jakieś mało śmieszne żarty z Państwa strony?
- A nie wie pani, kto może być nadawcą…? – zapytała nieśmiało czerwonowłosa dama, zabierając się mozolnie za czytanie awiza.
- Eee… chyba nie… mój Boże! Pewnie… ciocia Wiesia z Ameryki! – wykrzyknęła uderzona własnym olśnieniem petentka.

 

Malowany Ptak z Klonowej nie radzi sobie z życiem

LEKKOSCBYTUJanusz Pijanka, 55-letni sprawca (31 stycznia) ataku na Leszka Millera zatrzymany w Sieradzu przez policję! Działo się to dzień później, w sobotę około południa. Skądinąd wiadomo mi, że Janusz chciał się zgłosić sam na policję, ale funkcjonariusze wyprzedzili go i... mają sukces.

 

JESZCZE MNIEJSZY GENERAŁ

sieradzkie_peerelki2Wielka była feta z okazji 850-lecia Sieradza, a właściwie pierwszej wzmianki pisanej o tym mieście. Działo się to w Roku Pańskim 1986, a panem sekretarzem wojewódzkim i do tego pierwszym był, wtedy Janusz Urbaniak zwany Księciem nie tylko przez komitetowych lizusów.

 

Opowiastka Blondynki o równouprawnieniu

OCZAMI_BLONDYNKIDawno, dawno temu do odległej krainy zwanej Brukselą przybyła ciemnowłosa jeszcze Blondynka. Postanowiła spędzić tam kilka miesięcy przyglądając się pracom Parlamentu Europejskiego – kolorowemu królestwu różnorodności. Cóż to za przedziwne miejsce? – zapytała wewnętrznym głosem. Nie ma księcia, szlachty, ani żadnego sługi – myślała, spoglądając z podziwem na szklaną twierdzę. Nikt nikomu nie przerywa, nie szturmuje: „hejże na Soplicę!”, nie krzyczy: „skandal, Mości Panowie!”. Czuła się silnie przytłoczona tym politycznym spokojem… .

 

BYNAJMNIEJ NIE ŚWIĘTE SZALBIERSTWO, CZYLI TELEWIZYJNA MISTYFIKACJA

sieradzkie_peerelki2W PRL-u z największym mirem, a jednocześnie – bywało, że z pogardą - traktowano dziennikarzy Telewizji Polskiej. Wiem o tym niemal z własnego doświadczenia. Chociaż byłem w tym czasie dziennikarzem prasowym, wielokrotnie uczestniczyłem w realizacjach ekipy TVP Łódź na terenie woj. sieradzkiego. Zwłaszcza za czasów, kiedy korespondentem TVP w naszym województwie był Jarosław Olszewski, a kilkanaście lat później - doradca wicemarszałka Sejmu RP i szefa SLD, Wojciecha Olejniczka.

 

KASZANKA WYBORCZA W SOSIE ADMINISTRACYJNYM

LEKKOSCBYTUZ czasów, kiedy byłem szczęśliwym studentem (lata 1974-1978) pamiętam dwie znamienne anegdoty o Sieradzu. Pierwsza była właściwie dowcipem. Mniej więcej takim: Zduńskowolanin mówi z satysfakcją do kolegi z Sieradza: - Ty wiesz, w Sieradzu ma być budowane metro?

 

STUDNIÓWKA, i co dalej? - pyta nauczyciel

OCZAMI_BLONDYNKIA potem imprezy ciąg dalszy! Skąd pochodzi tradycja studniówek w Polsce, nie wie nikt. Może to historyczne nawiązanie do słynnych stu dni Napoleona, który otrzymał od Opatrzności swoją ostatnią w życiu szansę na odrestaurowanie cesarstwa? Tylko dlaczego grono pedagogiczne z uporem maniaka wciąż przypomina mniej sumiennym uczniom o klęsce pod Waterloo?

 

O TYM, JAK KOLEJKA W KOMITETOWEJ STOŁÓWCE OSŁABIAŁA SOCJALIZM

sieradzkie_peerelki2Czy w czasach PRL-u trudno było być odważnym dziennikarzem? I tak, i nie. Wszystkie zależało od tego, w jakim czasie PEEREL-owskim rzecz się działa, co oznacza, że im dalej w PRL, tym odwaga taniała, ale rozum wcale nie drożał. Przynajmniej w przypadku niektórych dziennikarzy.

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Reklama

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyPrzygoda księdza z nastolatką

Przez miasto jedzie zatłoczony tramwaj.
Nagle motorniczy gwałtownie hamuje. Atrakcyjna nastolatka traci równowagę i z impetem wpada na księdza, który siedzi obok niej.
Tak niefortunnie, że siada mu na kolanach.
Po chwili zdumiona spogląda na kapłana i z podziwem i mówi:
- Ho, ho, ho, proszę księdza...!
- To nie jest żadne ho ho ho, tylko klucz od zakrystii..

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u