Reklama
menuvideotvomenuartykulymenugaleriamenulogo2menureklamaonasmenu 20lat
Strona główna Artykuły Felietony

LEKKOŚĆ BYTU? ŁKS W IV LIDZE, CZYLI JAK SKUTECZNI MOGĄ BYĆ KIBICE

LEKKOSCBYTUKiedy dowiedziałem się, że na inaugurację sezonu 20013/2014 w IV lidze piłkarskiej mój ulubiony klub, MKS Jutrzenka Warta zagra z Łódzkim Klubem Sportowym, pomyślałem sobie: wymarzony początek dla Juve w drugim z kolei sezonie w tej klasie rozgrywek! Ale natychmiast przyszło otrzeźwienie: jak mały klub z równie małego miasta poradzi sobie z organizacją takiego meczu? Myślałem, oczywiście, o kibicach ŁKS, którzy wiele razy pokazali, że potrafią zrobić zadymę, że hej... A to znaczyło – uciekaj jak najszybciej z tego miejsca!

 

LEKKOŚĆ BYTU? - NIESŁUSZNIE PODEJRZANI ZADENUNCJOWANI

LEKKOSCBYTUKim są ludzie, którzy donoszą na innych? Najczęściej to frustraci i nieudacznicy, zazdroszczący normalnym ludziom sukcesów. Taki nie sprawdzi, nie wie dokładnie, ale ,,wie swoje' i swoje przekaże gdzie trzeba''. 8 kwietnia przeczytałem ze zdumieniem w cenionym niegdyś i poczytnym jeszcze niedawno dzienniku, że ,,CBA sprawdzi szefa Rady Gminy w Wodzieradach''. Zabrzmiało tak, jakby chodziło o prezesa Legii Warszawa, czy Lecha Poznań, gdzie rzeczywiście obraca się prawdziwymi pieniędzmi, choć poziom futbolu w tych klubach nadal do tychże nie dorasta...

 

Lekkość bytu? - Referendalna bezmyślność Michała T.

LEKKOSCBYTUMichał Terka jest człowiekiem ambitnym, inteligentnym. Młodzieńcem, który od zawsze kojarzył mi się dobrze z... Platformą Obywatelską w Sieradzu. Teraz przestał, bo się z PO poróżnił i – według jego wersji – wypisał się, zaś według wersji posła z PO Cezarego Tomczyka – został z tej partii wyrzucony. Związał się za to nieco z Polskim Stronnictwem Ludowym, do którego pasuje jak... kogut do czarniny. Bo właśnie tego rodzaju zupę chcą z niego zrobić bieglejsi w politycznych grach koledzy z zieloną koniczynką w klapie.

 

Lekkość bytu? Dzień kobiet, czyli kwintesencja PRL-u

LEKKOSCBYTUJedna z moich uczennic napisała w felietonie nieco okolicznościowym, że Dzień Kobiet powinien być codziennie. A to tego, że kobiety słabe są, czyli słabsze od mężczyzn, kulturowo i historycznie miały i mają gorzej, rodzą dzieci, pracują ,,na dwa etaty'', bo przecież prowadzą dom itp. Same ,,siłaczki'', emancypantki nieświadome tego, że nawet gdyby ,,Kopernik była kobietą'', to i tak nie zmieniłoby to ich sytuacji. A ta bywa całkiem przyjemna, jeśli dana pani potrafi wykorzystywać swoje atuty i podporządkować mężczyznę niczym małego pieska...

 

"Standardy'', czyli taki sobie sieradzki horror w toalecie

pizzaZamknijcie oczy i wyobraźcie sobie, że Wasze mieszkanie jest rysunkiem na kartce papieru. A teraz weźcie do ręki gumkę i pozbądźcie się jednego pomieszczenia. Tak, jakby ktoś kazał Wam je wymazać i żyć bez niego. Jeśli w wyobraźni ,,gumkujecie'' sypialnię rodziców (być może razem z nimi), to mówię: stop! Pozbądźcie się jednego z najczęściej używanych przez Was pomieszczeń. Bez zastanowienia! Teraz, już!

 

 

Lekkość bytu? - Dla Pani Basi z internetu

LEKKOSCBYTUCzytelnicy rzadko przekazują mi wyrazy sympatii. A jeśli już, to bywa, że taki wyraz na milę trąci wazeliną. Tym razem jednak zdarzył się przypadek tak szczególny, że autentyczność i intencja komentarza nie wzbudziły moich podejrzeń. Basia (tak się ta osoba podpisała, a ja nazwałem ją Panią Basią z internetu) napisała ciepło i cudownie o moim poprzednim felietonie ,,Łyk świątecznego kordiału''!

 

Pier*** system, zostań anarchistą! A władza niech wyłysieje!

anarchiaGdzieś przeczytałem, że minister finansów Jacek Rostowski, to jedyny człowiek na świecie, który potrafi być jednocześnie łysy i rozczochrany. Coś w tym jest. Dlatego dziś proponuję ogólnopolską akcję, która może sprawić, że minister wyłysieje do ostatniej cebulki lub wyrwie sobie resztę włosów z głowy. To prostsze niż myślicie!

 

Lekkość bytu? Łyk wigilijnego kordiału

LEKKOSCBYTUTo jest historia z tych, które przywracają mi wiarę w człowieka w zalewie chamstwa, chciejstwa i bałwochwalstwa. Czasem dobrze pójść do weterynarza. Nieludzcy Doktorzy mają często ciekawe spojrzenie na świat i ludzi. Podejrzewam, że sporo dowiadują się od zwierząt, a te maja przecież swój punkt widzenia. Jakże różny od ludzkiego.

 

Kobieta-kot, facet-jemioła...

10grudniajemiolaBez większych obaw jestem gotów jeździć po politykach jak po wypastowanej podłodze, narażać się feministkom, biegać w mrozie bez spodni, a nawet powiedzieć „spieprzaj dziadu” silniejszemu ode mnie nie mając przy tym ochrony BOR-u. Nie boję się co ludzie powiedzą gdy nie wpuszczę kolędującego księdza, ani tego, że jak mi raz do roku nie pokropi mieszkania, to zalęgną się w nim szczury, zgaśnie domowe ognisko, mój jakże miły kot zmieni się w Behemota i wkręci mnie na bal u szatana, na którym Adolf Hitler złoży mi jakąś homo-propozycję. Są jednak rzeczy, których cholernie się boję...

 

Spotkaj muzykę

4grudniaspotkajmuzykeDzisiaj nie będzie Pozytywnie, bo muszę napisać o sprawie smutnej, wręcz wstydliwej... Pytanie:Ile razy w mijającym roku byłaś/byłeś na Koncercie? Ile razy ? Policz dokładnie. Nie pamiętasz? Nic dziwnego. A może właśnie Bardzo Dziwnego. Na to pytanie 19 proc. Polaków odpowiedziało : kilka razy. A kilka, to przecież raz na 3-4 miesiące !!! To jest o 6 procent mniej niż odpowiedź na analogiczne pytanie dotyczące czytania książek. Podobno ponad 55 proc. obywateli RP nie chodzi wcale lub co najwyżej 1-2 razy uczestniczy w jakimś przypadkowym koncercie. Oczywiście, za darmochę, bo jak mawia mój kolega: ,,Jeśli coś jest za darmo, to ludzie nie biorą tylko gorącego żelaza i rzadkiego g......''.

 
Reklama

Najnowsze

Top 10 (ostatnie 30 dni)

Reklama

Zaloguj

Ostatnie komentarze

Reklama

Z krainy dowcipu

dowcipyGdy mi ciebie zabraknie...

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni wycieczkowicze zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Kurde, nie ma mojej żony...
– No przecież – mówi ze złością kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...

Reklama

 

partnerzybar2

tubadzin150wartmilk150

 
 
stat4u